słowem
…oddaję rzeczywistość
To co widzialne i to co odczuwalne…
niewidzialne dla oczu, niepojęte dla zmysłów…
Obojętność
O przepraszam, co mówiłeś, bo nie słyszałam?
pytasz się dlaczego?
bo tak … tak sobie dumałam.
Nad czym? A nie wiem, skąd mam to wiedzieć?
Tutaj? Ach tak, tu możemy posiedzieć.
U mnie? A dobrze, wszystko w porządku
zaczynam znów życie od początku.
Dlaczego? Hmm… ciekawe pytanie.
może czas na kolejną zmianę?
Dwa łyki kawy, potem zaczął mówić o niej,
“co mnie to obchodzi?” - ale tego mu nie powiem.
Nagle zdałam sobie sprawę - wszystko się zmieniło.
Kiedyś tyle do powiedzenia, a dziś ciszą dudniło.
Kiedyś spełniały się wszystkie marzenia,
dziś to niestety tylko wspomnienia.
Przypomniałam sobie o tych wszystkich łzach
O czym myślę? Chyba o niebieskich migdałach.
Dwoje osób, których miłość łączyła…
i na tym rozmowa się zakończyła…
…
Oczy przeznaczenia
Zza zielonego liścia czyjeś oczy wypatrują,
jak ludzie miłością piękne domy budują,
a potem nienawiścią, złością, zazdrością rujnują.
Zza zielonego liścia czyjeś oczy spoglądają
na ludzi, co wciąż siebie nawzajem odtrącają
i krzywdą, pogardą sobie dokuczają.
Zza zielonego liścia czyjeś oczy wypatrują,
jak ludzie przed miłością się hamują,
a potem ciągłą samotnością denerwują.
Zza zielonego liścia czyjeś oczy spoglądają
na ludzi, co wciąż nienawiścią drugiego oblewają
i przed iskrą nadziei swe serca chowają.
Zza zielonego liścia czyjeś oczy wypatrują
jak ludzie w swych sercach złość hodują,
a potem ciągłymi łzami czas marnują.
Zza zielonego liścia czyjeś oczy spoglądały
na zepsuty szarością ludzki świat cały,
a potem współczuciem gorzko zapłakały…
…
Chwila
Jestem tylko chwilą niepozorną w czasie,
jak domy mijane na trasie
i choć ładne i zadbane,
przez jadących szybko zapomniane.
Bo każdy gna i pędzi w inną stronę,
na swoją głowę wkłada złotą koronę
i myśli, że jest panem świata,
że na niego nie ma bata
Ale się bardzo myli,
niejedni już przez to wyli…
…
Rozmowa
Robiąc krok w tył,
wierzyć oczom nie chciałam,
gdy na ławce płaczu
skuloną ją ujrzałam.
Żal mi do serca napłynął
i choć wcześniej się bałam
mój strach od razu minął
chęć przytulenia jej miałam.
Daję słowo, rozmawiałam z Miłością,
powiedziała, że pokłóciła się z Radością
i błąka sie teraz zupełnie sama,
bo nie wie co począć od samego rana.
Mówiła też o ludziach,
że wciąż na nią czekają,
a jak już przychodzi, puka
to o niej zapominają.
Psotą się z nią podzieliłam,
gram złości do koszyka wrzuciłam,
nienawiść z krzaka zerwałam,
i lepsza drogę wskazałam.
Teraz ja, mała Samotność
ostrzegam więc wszystkich,
że chodzi po świecie
Miłość - Złośliwość
…
Jezioro łez
Kupiłam garść skromności w sklepie,
Zszyłam swoje skrzydła,
które słowem zostały podcięte.
Skleiłam swoją wiarę w siebie
i wyruszyłam drogą zapomnienia.
Mój cień był moim przewodnikiem,
nadzieja drogowskazem.
Trafiłam do miejsca moich
skrytych dawnych marzeń.
Ujrzałam swój dawno zapomniany dom,
na skale wspomnień zbudowany,
miłością powlekany
i zapłakałam tęsknoty łzami.
Usiadłam nieopodal na kamieniu samotności
Wbijając wzrok w kwitnący las czułości
i czekam tak trwając,
czekam na … jutro.
…
Biały tunel
Przyszedł do mnie anioł biały,
ale trochę ręce mu drżały.
Łza popłynęła po policzku,
serce zabolało od ścisku.
Otworzył złote drzwi,
za którymi stałeś Ty.
Stanęłam przed Tobą,
zostawiając wszystko za sobą.
I wkroczyłam wprost w sam środek….
Miłości….
…
Błysk świec, księżyca blask,
pocałunek, śmiech i nagle trzask
Otwierasz oczy i tylko ciemność,
a w oddali słyszysz dźwięk… budzika